9 lutego 2018

23| "Za tobą" ~ Kelly Luce

Hejka! Wiem, wiem ... Miałam być tutaj częściej. Ale znowu mi się nie udało :/ Teraz zaczynają mi się ferie i mam nadzieję, że nadrobię to trochę postów. Nie przedłużając przejdźmy do dzisiejszej recenzji :D





Tytuł: Za tobą
Autor: Kelly Luce
Wydawnictwo W.A.B.
Liczba stron: 352
Data premiery: 27-09-2017


Opis:
Życie w cieniu sławnego ojca, zbrodnia i tajemnice ukryte w cieniach przeszłości. Powieść psychologiczna z Japonią w tle. Głównej bohaterce, mieszkającej od dwudziestu lat w Stanach Rio Silvestri, udało się uciec od trudnej przeszłości. Rio, a tak naprawdę Chizuru Akitani, córka genialnego, podziwianego na całym świecie japońskiego skrzypka jako młoda dziewczyna porzuciła swoją prawdziwą tożsamość, rodzinę oraz ojczyznę… Gdy jednak pewnego dnia otrzymuje tajemniczą przesyłkę, a w niej smyczek ojca wraz z informacją o jego śmierci, a także złożony w postać motyla tajemniczy banknot, będzie musiała wrócić do domu zmierzyć się ze wszystkim, od czego próbowała uciec. Nic nie przeraża jej bardziej niż myśl, że jej mroczny sekret mógłby wyjść na jaw…




Moja opinia:
Książka bardzo mi się podobała. Na początku nie mogłam się wciągnąć, ale po jakichś 100 stronach wszystko się zmieniło. Nie mogłam odłożyć powieści na bok, bo cały czas zastanawiałam się co dalej nastąpi. Bardzo spodobał mi się wątek o przeszłości głównej bohaterki. Chciałabym przeczytać coś więcej o tym jak wyglądało wtedy jej życie, z większymi szczegółami.

Jeśli już o postaci mowa, to muszę przyznać że osoba Rio zaintrygowała mnie. Podziwiam ją, że mogła zapomnieć o strasznym dzieciństwie i stworzyć własną rodzinę. Gdy bohaterka pojechała do Japonii na pogrzeb ojca, spotkała tam swoją nauczycielkę z podstawówki. Nie polubiłam jej od razu, gdy pojawiła się w historii. Wydawała mi się sztuczna i nieszczera.

Jest to powieść psychologiczna. Muszę przyznać, że ostatnio bardzo polubiłam ten gatunek. Autorka cały czas trzyma w napięciu i cały czas zaskakuje. Nie jeden raz musiałam przeczytać dwa razy to samo, żeby zrozumieć co w ogóle się wydarzyło.

Czy polecam? Zdecydowanie tak. Jest to pozycja zdecydowanie warta poznania. Nie wszystkim może się spodobać. Polecam ją szczególnie osobom, które interesują się Japonią. Nie wspomniałam wcześniej o tym, ale jest tu pokazany naprawdę spory kawałek tego kraju. Niektóre zabytki i kultura, więc zachęcam do czytania.

~~~
Wiem, że dzisiaj krótko, ale  nie mam weny do pisania. Jak to się mówi - wypadłam z rytmu. Ale w ferie pójdę pełną parą i obiecuję, że się poprawię :D Do następnego!


Za możliwość przeczytania i napisania recenzji ślicznie dziękuję:


Agata ❤














6 stycznia 2018

22| "Cztery płatki śniegu" ~ Joanna Szarańska

Hejka wiem, że już po świętach, ale mam dla was recenzję kolejnej książki Bożo Narodzeniowej. Może akurat w przyszłym roku przeczytacie!




Tytuł: Cztery płatki śniegu
Autor: Szarańska Joanna
Wydawnictwo: Czwarta strona
Data premiery: 2017-11-08
Rok wydania:
2017




Opis:
Ciepła, przepełniona humorem i wzruszeniami opowieść o tym, co jest naprawdę ważne. Bo święta mogą być wyjątkowe, nawet gdy z nieba spadną cztery płatki śniegu na krzyż...

Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni...
Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego się wzajemnie o zdrady, młodej mamy zmęczonej dobrymi radami teściowej, sknery, którego żona marzy o dziecku, kobiety samotnie wychowującej córeczkę i pewnego przystojnego mężczyzny. Wśród codziennych problemów trudno się zatrzymać i po prostu cieszyć wspólnymi chwilami, ale w miasteczku mieszka ktoś, kto pomoże im na nowo odkryć magię świąt.


Moja opinia:
Na początek powiem wam, że książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. Pochłonęłam ją w dosłownie 2-3 dni. Akcja nie nudziła - wręcz nie mogłam się doczekać co stanie się dalej! Co za tym idzie, bardzo trudno było mi się od niej oderwać. Czytałam nawet w szkole, co u mnie bardzo rzadko się zdarza. Język, którym pisze autorka czyta się bardzo szybko, zrozumiale i przyjemnie.

Z bohaterami powieści bardzo się polubiłam. Szczególnie z Maciejem (nauczycielem od w-f) hahah. A przy scenach z Kajetanem i Zuzanną nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Irytował mnie tylko Waldemar, ale to chyba każdego kto czytał ten tytuł. Mniej o bohaterach bo i tak nikt nie wie o czym mowa.

Jak już wspominałam na początku, jest to powieść świąteczna. Muszę przyznać, że klimat świąt był bardzo fajnie pokazany. Zabiegane mamy, denerwujące się dzieci ... Skądś to znam :D

Muszę wspomnieć również o zakończeniu, bo na samym końcu łzy mi poleciały, co rzadko się zdarza. Bardzo wzruszyła mnie historia pani Michalskiej. Staruszka chciała tylko raz od wielu wielu lat spędzić z kim wspólnie święta... Więcej się dowiecie czytając książkę, ponieważ boję się, że coś zaspojleruje :D

Podsumowując, polecam tę pozycje wszystkim, którzy chcą się odstresować i oderwać od rzeczywistości. Uważam też, że jest idealna na prezent dla mamy, babci czy koleżanki. Jeśli ktoś z was czytał "Cztery płatki śniegu" to niech napisze swoją opinię w komentarzu, a jeżeli jeszcze nie to polecam na przyszłe święta :D

~~~~~~~

Dziękuje wam za to że wpadliście do mnie choć na chwilkę ❤️  Będzie mi miło jak zostawicie jakiś komentarz i jakąś uwagę co do mojego pisania ☺️

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuje wydawnictwu Czwarta Strona









Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.